27 październik 2009

Życie...


Don't disturb

Kolejny dzień drażliwości. Może powinienem ograniczyć spożycie kawy.
Pora trochę porysować...


25 październik 2009

CJ vs B. vol.3

- Fajnie tak pogadać z kimś kto ma mózg i nie zapierdala jak chomik w karuzeli konsumpcji...
- Kurwa jakie to głębokie

CJ vs B. vol.2

- Ty jutro bierzemy się za akszyn czy coś robisz?
- No pierw to szkice muszę poczynić. Zobaczymy jak wyjdzie, może coś wykminie. Pogadamy wieczorem ;]
- Uhm... Oka... To ja też coś podumam jeszcze może jakiegoś szkica popełnię
- No ogólnie to chętnie... W końcu może skumam Twoją wizje. Będzie konfrontejszyn... Ty rzucisz swoje, ja swoje i dojdziem do konsensusu ^^
- o_O ...Weź bo pierdolisz jak potłuczony grecką tacą
- Nie zrozumiałeś czegoś?
- Aż taki tępy nie jestem... ;P
- No to co mi zarzucasz grekę?
- Nie filozuj kurwa bo Ci jebnę ;]
- Argument ostateczny widzę
- Jedyny zrozumiały w każdej kulturze
- Kulturze mówisz... ;]
- Ostrzegam ;P
- Hahaha
- Ja mam dość takiego filozoficznego pierdolenia
- Dobra juz... Nie fizjologuję już więcej...
- Człowieku... Teraz to ja mam wrażenie, że jestem na historio-filozofii, a nie na psychologii. Więc wiesz...
- Dobra, zapomniałem, że Ty takie te studia masz... Rozumiem ^^
- Historia psychologii... Chuj, że w tamtym semestrze byla psychologia historyczna. Psychologia polityczna... Chuja, że baba pierdoli o ustroju Rosji, kurwa, za czasów cara. Demokracja w obrębie UE - koleś wyjeżdża aż do Platona. Przecież to się idzie pochlastać z baranami.

CJ vs B. vol.1

- Efekt cieplarniany kurwa... Wszedłem do kuchni, to mi mało łba nie urwało.
- E? Od czego miało Ci go urwać?
- Od wiatru, takie mam kurwa szczeliny w oknach...
- ... O.o

24 październik 2009

Skin is cold and white, such a lovely and lonely night...

Ależ nastój... Świeczki, kadzidła, sałatka z tuńczykiem, butelka wina i Opeth... i staram sie nie zważać, że brakuje jeszcze jakiegoś szczegółu ^^

21 październik 2009

We have never been only friends...

...but seems we are not even them now.


20 październik 2009

Opeth - Hope Leaves


In the corner beside my window
There hangs a lonely photograph
There is no reason
I'd never notice a memory that could hold me back

There is a wound that's always bleeding
There is a road I'm always walking
And I know you'll never return to this place

Gone through days without talking
There is a comfort in silence
So used to losing all ambition
And struggling to maintain what's left

And once undone, there is only smoke
Burning in my eyes to blind
To cover up what really happened
And force the darkness unto me



10 październik 2009

Riverside w Rotundzie

Braciaki byli... Pamiątka - plakat z parafkami - jest (czuję się fanem). Jak na życzenie zagrali “Stuck Between”. Zatem sezon jesiennych koncertów rozpoczęty pozytywnie. Hail Autumn! ;]

03 październik 2009

Agalloch - A Desolation Song

Siedzę przy ogniu...
Siedzę sam i pamiętam.
Gorycz napoju ogrzewa słabą duszę.

   [Ugaś pragnienie, zatop smutek
    I zapomnij o wczorajszych chłodach]

W moim kubku, Spiritus Frumenti...
Teraz nektar dla ducha.
W nim miłość jest trucizną.

   [Przechyl go, nakarm ogień
    I zapomnij o marnej, pieprzonej nadziei]

Zagubiony w pustce życia,
Smutkach, które zebrałem i zasiałem.
Zagubiony w samotnej miłości,
Pasjach, które zasiałem i zebrałem.


19 wrzesień 2009

Hot as hell, black as death...

- Ostatnio jakoś nie mogę się już w kawie takiej przyjemności doszukać... Nie wiem co się ze mną dzieje...
- Bo do gorącej kawy usiądź w innym miejscu. Bez komputera, telefonu, muzyki. Najlepiej przed oknem z dobrym widokiem i nie myśl o niczym innym jak o niej, kawie - jak paruje, jak pachnie. Patrz kurwa w kubek, a nie w myśli... Wtedy dojdziesz przyjemności.

15 wrzesień 2009

Życie to kontrast

Powoli staje się to moją dewizą....
Czerń musi istnieć po to, by wiedzieć czym jest biel.


fatalny Jasiek


21 lat, a w głowie dalej pióra...
Kropkowanie czarnym pisakiem + kolor.
Oczy mnie bolą...


08 kwiecień 2009

the Beauty of Gray

Pisanka oklejona szarym papierem, następnie poprzecierana ziarnistym papierem oraz stopniowo barwiona w tuszu dla uzyskania skromnej gamy szarości - nie udało się, heh.
Zatem po troszę handmade, po troszę fotomontaż oraz retusz przy nadużyciu tabletu, na podstawie zdjęcia opisanego przedmiotu.

Cytat pochodzi z utworu zespołu Live, o tym samym tytule.


11 grudzień 2008

negatywny mały nosferatu

Autoironia, a co...